Książkowe podsumowanie miesiąca

Chociaż specjalnie sprecyzowanych postanowień noworocznych nie miałam, wyzwania są zawsze mile widziane. W roku poprzednim zdecydowałam się na podejście do „Przeczytam 52 książki w 2016 roku”, któremu niestety nie podołałam. Udało mi się dobić jedynie do 34. Oczywiście nie zraziło mnie to, może tylko troszkę byłam na siebie zła za kilka miesięcy czytelniczej próżni. W …

Czytaj dalej Książkowe podsumowanie miesiąca

Reklamy

Pierwsze, recenzenckie podrygi

Znacie to uczucie, kiedy książka Was napastuje? Zerka na Was z witryn księgarni, zaczepia w supermarkecie albo podpatruje nienawistnie, będąc czytaną przez inną parę oczu? Niemal boicie się, że wyskoczy z lodówki, ale i tak wiecie, że nie sposób przed nią uciec. Dla mnie taką książką była Dziewczyna z pociągu autorstwa Pauli Hawkins. Od kiedy media …

Czytaj dalej Pierwsze, recenzenckie podrygi

Nowy rok, nowe pomysły

No to mamy nowy rok. Szampan dawno wypity, kac odespany, domostwa posprzątane a z list postanowień noworocznych wykreślamy pierwsze pozycje. No bo kto, tak naprawdę, trzyma się tych postanowień? Któż, realnie chcący coś zmienić, debatuje sam ze sobą nad kartką papieru kreśląc: schudnę 10 kilo albo zacznę regularnie jadać posiłki? Jeszcze żeby to chociaż była …

Czytaj dalej Nowy rok, nowe pomysły

Problemów sto

Gdzie początkująca rękodzielniczka... tam problemów sto. Lubię konkursy. W zasadzie, zawsze je lubiłam. Kompletnie nie ze względu na wygraną - sławę, pieniądze, autografy. Również nie dla rywalizacji, bo chęć do owej zupełnie nie została wszczepiona w mój kod genetyczny. To co w konkursach cenię najwyżej to... wyzwanie. I tak też, trafiwszy na szufladkową "paletę barw" (link), podjęłam …

Czytaj dalej Problemów sto

Istne szaleństwo

Kiedy ponad miesiąc temu podzieliłam się na facebooku napoczętą bransoletką, naprawdę sądziłam, że w mig się z nią uporam i pochwalę gotowym efektem. Tymczasem, tuż po wrzuceniu wiadomości do sieci, dopadła mnie złośliwość rzeczy martwych – i szczypta gapiostwa – w postaci wyczerpania koralików. Co prawda w międzyczasie rozpoczęłam pracę nad kolejną, ale w ogólnym …

Czytaj dalej Istne szaleństwo

Zakątek początkującej rękodzielniczki

Cholibka, pisanie pierwszych notek zawsze jest takie trudne? Z założeniem bloga nosiłam się już od dłuższego czasu. Może to przez studia sprzyjające pisarskiemu uzewnętrznianiu się, może przez otaczających mnie ludzi, ale faktycznie chęć blogowania narastała we mnie przez ostatni rok. Pomysłów na „siebie w internecie” miałam tyle, ile pasji i zainteresowań – wiele. Jednak gdyby ktoś …

Czytaj dalej Zakątek początkującej rękodzielniczki