Przemyślenia

Nowy rok, nowe pomysły

No to mamy nowy rok. Szampan dawno wypity, kac odespany, domostwa posprzątane a z list postanowień noworocznych wykreślamy pierwsze pozycje. No bo kto, tak naprawdę, trzyma się tych postanowień? Któż, realnie chcący coś zmienić, debatuje sam ze sobą nad kartką papieru kreśląc: schudnę 10 kilo albo zacznę regularnie jadać posiłki?

Jeszcze żeby to chociaż była przypominajka na lodówce – może wtedy rzadziej by się podjadało – ale zapisane na kartce, zakopanej w reszcie papierów w rzadko używanym kalendarzyku? Albo schowanej w szufladzie biurka, od dawna zagraconej, bo przecież mamy życiową rewolucję do wykonania!? No, nie wspominając już o word’owskich plikach, które przez przypadek lądują w koszu.

Basta. Żadnych postanowień noworocznych! Rok 2016 był rokiem dobrym i jedyne czego mi  trzeba to powtórzenia go! Przeniosłam się na tak zwane „własne” i, lepiej lub gorzej, z miesiąca na miesiąc jakoś sobie radzę. Na studiach kolejny semestr prawie za mną, pomysł 15895795_1338935826165465_5584617896179438056_oma magisterkę jest a i towarzystwo sobie już znalazłam. Praca w normach, podwyższa na horyzoncie, szafa wzbogacona o nowe wdzianka. No i koty! Moje dwie, ukochane, wiedźmińskie kochanice – Shani i Yennefer. Definitywnie, rok 2016 był udany i najlepsze co może się zdarzyć w 2017 to powtórka! Chociaż… a może by tak zrobić upgrade?

I właśnie po takich rozważaniach postanowiłam, że 2017 stanie pod znakiem działania. Pierwszym krokiem było przeniesienie bloga na wordpressa. Pierwotnie powodem była15871926_1331182900274091_2062961729491011157_n domena zajęta na bloggerze, ale ostatecznie jestem więcej niż zadowolona. WordPress jest intuicyjny i daje kilka dodatkowych możliwości, jak chociażby galeria prac. Krok drugi, i ten już troszkę bardziej znaczący, to poszerzenie blogerskiej działalności. Emm… źle to brzmi w kontekście bloga o 3 wpisach.

Krok drugi – powyższe idzie w niepamięć! – to częstsze pisanie. Jako że nie mam jednak wystarczająco wolnego czasu na rękodzieło, zmieni się także charakter bloga.

Poza „dłubaniem”, czytam książki, interesuje się filmem, muzyką, grami… szeroko pojętą popkulturą. Męczą mnie blogowe ramy. Jest zbyt wiele rzeczy, którymi chciałabym się podzielić. Facebookowy fanpage nadal będzie kierowany do artystycznych duszyczek, ale sam blog będzie istnym, myślowym kociołkiem.

Nie oznacza to, że zawieszam „ręczne robótki”. Ba, wraz z nowym rokiem i motywacja większa, więc pomysłów w głowie co nie miara. Na początek jednak pokończę wszystko to, co napoczęte. A że trochę tego jest – wkrótce pewnie pojawi się tu sporo nowych robótek.

Także… hej przygodo! Ten rok – choćby nie wiem co! – musi być dobry i tego samego życzę Wam! 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s