Zakątek początkującej rękodzielniczki

Cholibka, pisanie pierwszych notek zawsze jest takie trudne?

Z założeniem bloga nosiłam się już od dłuższego czasu. Może to przez studia sprzyjające pisarskiemu uzewnętrznianiu się, może przez otaczających mnie ludzi, ale faktycznie chęć blogowania narastała we mnie przez ostatni rok. Pomysłów na „siebie w internecie” miałam tyle, ile pasji i zainteresowań – wiele. Jednak gdyby ktoś powiedział mi kiedyś, że blog, który założę dotyczyć będzie biżuterii, nie uwierzyłabym.

Od kilku lat żyję pod jednym dachem z manualnie uzdolnioną rodzicielką. W małym mieszkaniu, po brzegi wypełnionym koralikami. Nie raz, nie dwa zdarzało mi się „podłubać” – jak to zwykło się u mnie mawiać – ale o realnym zajęciu się artystyczną biżuterią z koralików nie myślałam nigdy.

A jednak zajęłam się nią teraz. Dlaczego? Może troszkę ze względu na zbliżającą się wyprowadzkę z rodzinnego domu. Możliwe też, że jestem większym klonem własnej matki, niż mogłabym się spodziewać. Prawdę mówiąc, ostatnie dni – i moja wzmożona aktywność związana z rękodziełem – zaskakują mnie samą. Na pewno jednak miłe jest mi spędzanie czasu w koralikach, a w moim cokolwiek nowym, nadchodzącym „życiu” przyjemnie będzie obcować ze znajomymi, kolorowymi szkiełkami.

I tak oto jestem. Avenoth – początkująca rękodzielniczka. Zaś tak prezentują się moje pierwsze, początkujące rękodzieła 🙂

Bransolety wykonane zostały techniką peyote z użyciem koralików Toho Treasures. O ile kwiecista, notabene wykonana na wzorze mojej rodzicielki, poszła mi w miarę gładko, o tyle dwie pozostałe kosztowały mnie sporo nerwów. Liczba guzełków, które porobiły mi się na nitkach w czasie pracy i zaistniałe pomyłki są wręcz niezliczone.

peyote-51

Pozostałe wzory, te z elementami brązu i druga, różowo-turkusowa (chyba powinnam je jakoś ponazywać :c), to już projekty stuprocentowo autorskie. Wprawdzie wciąż widzę w nich niedoskonałości, zwłaszcza na zdjęciach, ale i tak jestem naprawdę zadowolona z efektu. W dużej mierze pewnie dlatego, że zwyczajnie lubię taką biżuterię i nie tylko przyjemność sprawia mi robienie jej, ale wręcz palę się na myśl, ze zostały już wykończone i są gotowe do noszenia.

Tymczasem zapraszam serdecznie na mojego facebooka, który siłą rzeczy zawierać będzie najświeższe informacje, oraz na mojego tumblra, którego wykorzystać zamierzam do swego rodzaju portfolio 🙂

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

Create a free website or blog at WordPress.com.

Up ↑

%d bloggers like this: